Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 15 komentarzy

Na scenie politycznej jest miejsce na nowe ugrupowanie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów. Albert Einstein

Od ćwierć wieku pozaparlamentarne grupy, które nazwiemy tu umownie „antysystemowymi”, podejmują te same w gruncie rzeczy działania i dziwią się, iż nie prowadzą one skutecznie do celu – to jest - istotnych, pozytywnych zmian zainfekowanego wirusem głupoty, nieuczciwości i tchórzostwa systemu politycznego, który sprawia, iż tak naprawdę Polacy pozbawieni są wielu praw, z których korzystają obywatele innych, w pełni demokratycznych państw.

Od ćwierć wieku to samo: zjednoczenie tak, ale pod naszym sztandarem…

Już 4 lata po wprowadzeniu w Polsce quasi-demokracji, jesienią 1994 roku prawicowe środowiska pozaparlamentarne podjęły nieudaną próbę zjednoczenia, która przeszła do historii jako Konwent św. Katarzyny. Jednym z jej inicjatorów był ksiądz Józef Maj. Dodać w tym miejscu należy, iż dokładnie 20 lat później z inicjatywy stowarzyszenia OBURZENI – także u księdza Maja - doszło do kilku spotkań, które miały podobny cel jak Konwent św. Katarzyny. Oczywiście i tym razem cała operacja zakończyła się niepowodzeniem.

Rok 2014, Warszawa, kolejna próba zjednoczenia ugrupowań pozaparlamentarnych, od lewej Marek Ciesielczyk, Jak Sposób, śp. Antoni Gut, ksiądz Józef Maj, fot. arch. własne

W 2015 roku PodziemnaTV Konrada Daniela, stowarzyszenie Oburzeni i ugrupowanie Jedność Narodu zorganizowały debatę antysystemowych kandydatów na prezydenta Polski, która miała być kolejną próbą zjednoczenia pozaparlamentarnych środowisk,

patrz: www.youtube.com/watch

Jej wynik był oczywiście do przewidzenia, podobnie jak wielu innych, wcześniejszych prób tego typu. Każdy dostrzegał – jak zwykle – potrzebę zjednoczenia, ale gdy przyszło do konkretów, każdy proponował zjednoczenie pod swoim sztandarem, uważając się za wodza numer jeden. Oczywiście pozostali to odrzucali i pozostawało po staremu – wszystkie te ugrupowania tradycyjnie przegrywały z kretesem.

W ciągu ostatnich 25 lat pointa, sformułowana ponad 500 lat temu przez Jana Kochanowskiego, zawsze jest ta sama: „Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi".

 

Czego uczą przypadki AWS, Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji?

Leszek Kołakowski przypomniał swego czasu, iż rzeczy, które wydają się oczywiste, nie są takimi wcale dla większości i że prawdę oraz znaczenie tych oczywistości trzeba ciągle przypominać. Wszyscy niby wiedzą, że Wielka Brytania to wyspa, ale tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego historycznych konsekwencji. Spora liczba ludzi wie, że Karol Marks był filozofem niemieckim, ale tylko mała garstka jest świadoma znaczenia tego faktu dla filozofii idola komunistów.

Wszyscy powinni wiedzieć, że 2+2=4 i że 2<4, ale gdy przychodzi czas podejmowania decyzji, prawie zawsze okazuje się, iż oceniający krytycznie to, co stało się w Polsce po roku 1989, uważają jednak, iż 2=4 i nie mają zamiaru łączyć sił, by dokonać zmian zainstalowanego w wyniku tzw. „Okrągłego Stołu” i przyjęcia Konstytucji w 1997 roku systemu politycznego, zwanego teraz czasem „demokracją bezobjawową”.

Podobno wyjątki potwierdzają regułę. Takimi są przypadki AWS, Zjednoczonej Prawicy czy Konfederacji. Gdy w 1996 nielewicowe bardziej lub mniej kanapowe ugrupowania zjednoczyły się, w następnym roku – jako Akcja Wyborcza Solidarność (AWS) wygrały wybory z lewicą. Samodzielnie PiS nie wygrałoby wyborów, gdyby nie zjednoczenie z ugrupowaniami Ziobry i Gowina w formie Zjednoczonej Prawicy. Ruch Narodowy czy ugrupowania Korwina-Mikke lub Brauna nigdy nie weszłyby do Sejmu, gdyby nie zjednoczenie w Konfederacji.

Irracjonalne zachowanie pozaparlamentarnych środowisk

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA

Jednym z ugrupowań, które przez kilka ostatnich lat dążyło do zmiany systemu politycznego w Polsce, jest partia o nazwie Demokracja Bezpośrednia, która powstała w 2012 roku. Jej założycielem był Adam Kotucha. Demokracja Bezpośrednia nie chciała nigdy być tradycyjną partią polityczną, deklarowała, że jest „organizacją spoza układu”.

Startując w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku zdołała się zarejestrować tylko w 6 z 13 okręgów wyborczych i otrzymała w sumie zaledwie ok. 16 tysięcy głosów, tj. 0,23%. W tym samym roku w wyborach samorządowych zarejestrowała listy w 51 z 85 okręgów wyborczych do sejmików wojewódzkich i otrzymała zaledwie 0,81% głosów w skali kraju. Rok później w wyborach prezydenckich kandydat Demokracji Bezpośredniej (ówczesny rzecznik tej partii Paweł Tanajno) zajął ostatnie, 11. miejsce, uzyskując zaledwie 0,2% głosów. W roku 2018 ten sam Tanajno startując na prezydenta Warszawy zdobył tylko 0,4% głosów.

Zbigniew Kawalec – lider Demokracji Bezpośredniej, fot. FB

Na początku 2020 roku przewodniczącym Demokracji Bezpośredniej został Zbigniew Paweł Kawalec, przedsiębiorca warszawski. Uczestniczył w kolejnej próbie zjednoczeniowej ugrupowań antysystemowych w Gdańsku-Jelitkowie w lipcu 2020 roku,

(patrz: https://www.kuprawdzie.pl/antypartia-deklaracja-ideowa-nowej-partii/ )

poszedł jednak swoją drogą. Na swym profilu na Facebook pisze: „Zbieram ludzi. Tworzymy think-tank, fundację, wydawnictwo, portal i partię polityczną. Zapraszam do współpracy”. Kawalec uważa, iż nie można skutecznie budować nowego ugrupowania od podstaw, bez zaangażowania znanej twarzy i w związku z tym szuka takiego rozpoznawalnego lidera swej formacji.

Czy obecny szef Demokracji Bezpośredniej ma rację? I tak, i nie. Przykłady szybko formujących się i osiągających względne sukcesy wyborcze ugrupowań Kukiza, Palikota, Petru pokazują, iż wokół znanej osoby szybko gromadzą się jej wyznawcy i są w stanie osiągnąć wynik ok.10%. Kawalec nie bierze jednak pod uwagę krótkiego terminu ważności tego typu tworów. Tak jak z powodu rozpoznawalności lidera nowy ruch tworzy się stosunkowo szybko, tak samo szybko z powodu błędów tegoż lidera rozpada się. W wyborach prezydenckich Kukiz cieszył się poparciem ponad 20% wyborców, teraz jest bankrutem politycznym, podobnie jak w/w Palikot czy Petru. Zapewne taki sam los czeka Hołownię.

Dlatego wiara lidera Demokracji Bezpośredniej w skuteczność przyjętej przez niego metody tworzenia nowej formacji politycznej może prowadzić do wielkiego rozczarowania.

BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY

W roku 2014 powstał lokalny komitet Bezpartyjni Samorządowcy, który wprowadził do Sejmiku Dolnośląskiego 4 osoby (m.in. Pawła Kukiza i Roberta Raczyńskiego, obecnego prezydenta Lubina). Bezpartyjni rozstali się z ruchem Pawła Kukiza w 2015 roku i wystartowali samodzielnie w wyborach parlamentarnych, rejestrując swe listy początkowo tylko w 10 okręgach wyborczych i zdobywając ostatecznie tylko 0,1% głosów.

Mimo, że wybory samorządowe w 2018 przyniosły Bezpartyjnym Samorządowcom względny sukces (w wyborach do sejmików przekroczyli w skali kraju 5%), już w następnym roku nie byli w stanie się porozumieć i tylko ich część zaangażowała się w popieranie Polski Fair Play Roberta Gwiazdowskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Raczyński odciął się od tej inicjatywy. Gwiazdowskiemu udało się zarejestrować listy tylko w 6 z 13 okręgów wyborczych, a Polska Fair Play uzyskała zaledwie ok. 74 tysiące głosów, tj. 0,5%.

W tym samym roku grupa Raczyńskiego (jako Bezpartyjni i Samorządowcy) wzięła udział w wyborach parlamentarnych, rejestrując listy w 19 z 41 okręgów wyborczych i uzyskując tylko 0,78% głosów. Tak słaby wynik był rezultatem m.in. niezdecydowania w sprawie ewentualnych koalicjantów. Jednego dnia media informowały, iż Bezpartyjni pójdą do wyborów z Kukizem, drugiego, że z PSL, a trzeciego zaś , iż samodzielnie. Wywoływało to dezorientację i zniechęcenie lokalnych działaczy Bezpartyjnych. Przyczyną klęski był także brak porozumienia z Bezpartyjnymi w Polsce północno-zachodniej (z Raczyńskim nie poszli Bezpartyjni z Wielkopolski, Zachodniopomorskiego i Lubuskiego). Ponownie brak porozumienia był przyczyną porażki.

Robert Raczyński – szef jednej z frakcji Bezpartyjnych, fot.Twitter

We wrześniu 2020 w Tarnowie Podgórnym k. Poznania powstała Ogólnopolska Federacja Bezpartyjnych i Samorządowców. Jednak już kilka dni później media doniosły, iż Bezpartyjni w Wielkopolski (pod wodzą wójta Tarnowa Podgórnego Tadeusza Czajki), z Zachodniopomorskiego i Lubuskiego jednak nie zdecydowali się przystąpić do tej Federacji ze względu na konflikt z prezydenta Lubina, Robertem Raczyńskim,

patrz: https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26330651,nie-chcemy-na-czele-koalicjanta-pis-u-rozlam-w-ruchu-bezpartyjni.html

Tadeusz Czajka – wójt gminy Tarnowo Podgórne – lider wielkopolskich Bezpartyjnych, fot.FB

Trzeba dodać, iż być może dojdzie do rejestracji partii, która ma się nazywać … Bezpartyjni, w co zaangażowani są warszawscy działacze antysystemowi – Piotr Bakun (który był czynny w partii Wolni i Solidarni śp. Kornela Morawieckiego) i Wojciech Papis (b. działacz stowarzyszenia Oburzeni)?

SKUTECZNI

Ugrupowanie Skuteczni Piotra Liroya-Marca funkcjonuje od 2017 (gdy Liroy pożegnał się z klubem poselskim Kukiza) - najpierw jako stowarzyszenie, a od 2019 jako partia.

Piotr Liroy-Marzec – lider Skutecznych, fot.Wikipedia

W tym też roku Liroy opuścił szeregi Konfederacji (wraz z Markiem Jakubiakiem), a jego partia Skuteczni wystartowała samodzielnie w wyborach parlamentarnych, rejestrując swe listy tylko w 5 z 41 okręgów wyborczych. Partia Liroya uzyskała w tych wyborach zaledwie ok. 19 tysięcy głosów, tj. 0,1% w skali kraju.

KONGRES NOWEJ PRAWICY & CO.

Na początku 2017 funkcję prezesa Kongresu Nowej Prawicy objął Stanisław Żółtek b. wiceprezydent Krakowa i eurodeputowany, zaś dwa lata później założył nową partię PolEXIT, przerejestrowaną kilka miesięcy później na Zgodę, (w której miał uczestniczyć lider Agrounii Michał Kołodziejczak). Żółtek zasiadał również w 2019 w zarządzie partii Odpowiedzialność (stworzonej przez ludzi związanych wcześniej z Korwinem-Mikke).

Stanisław Żółtek – lider m.in. KNP

W 2019 partia Żółtka PolEXIT otrzymała w wyborach do Parlamentu Europejskiego zaledwie niecałe 8 tysięcy głosów, tj. 0,06% w skali kraju. Po nieudanych pertraktacjach z Michałem Kołodziejczakiem, Żółtek wraz Prawicą Rzeczypospolitej Marka Jurka zdołał zarejestrować w wyborach do Sejmu w 2019 listy tylko w 4 okręgach wyborczych. Projekt polityczny Żółtka poparło zaledwie niecałe 2 tysiące wyborców, tj.0,01% w skali kraju. W wyborach prezydenckich w 2020 Stanisław Żółtek otrzymał ok. 45 tysięcy głosów, tj. 0,23% w skali kraju.

Wspomnieć w tym miejscu wypada o dwóch innych ugrupowaniach, które mają swe korzenie w partiach tworzonych przez Janusza Korwina Mikke – Wolni Obywatele – Stefana Oleszczuka – b. burmistrza Kamienia Pomorskiego i starosty kamieńskiego i w/w Odpowiedzialność – partia, która ma swą centralę w Rzeszowie i której liderem jest teraz przedsiębiorca Łukasz Belter (w wyborach na prezydenta Rzeszowa w 2018 roku uzyskał niecały 1 tysiąc głosów, tj. ok. 1%), a także partia Normalny Kraj, której prezesem jest Wiesław Lewicki (ze Śląska), współprowadzący w przeszłości kampanię wyborczą KNP do Parlamentu Europejskiego. Grupy te nie wykazują jednak aktywności w ostatnim okresie.

AGROUNIA

Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, w roku 2014 został wybrany radnym gminy Błaszki (powiat sieradzki) z listy PiS. Rok później został jednak wykluczony tej z partii. Znaną postacią stał się już w 2018 roku, gdy zaczął organizować rolnicze protesty.

Michał Kołodziejczak – lider Agrounii, fot..FB

W lecie 2019, niezależnie od Agrounii, zaczął organizować partię „Prawda”. Szybko zrezygnował z tego projektu, by tworzyć partię o nazwie „Zgoda”. Gdy doszło do konfliktu ze Stanisławem Żółtkiem, Kołodziejczak wycofał się także i z tego projektu. W maju 2020 planował założyć nową partię z Pawłem Tanajno, lecz do dziś nic z tego projektu nie wyszło. Kołodziejczak skupił się ponownie na organizacji protestów rolników.

Warto tu też wspomnieć o Marcinie Bustowskim z Jeleniej Góry, który koncentruje się na organizowaniu protestów przeciw stosowaniu glifosatu w środkach ochrony roślin. Od wielu miesięcy zapowiada stworzenie nowego ugrupowania.

STRAJK PRZEDSIĘBIORCÓW

Dzisiejszy lider Strajku Przedsiębiorców najpierw należał do Platformy Obywatelskiej. W 2002 roku przegrał wybory do rady dzielnicy Mokotów, później związał się z Palikotem. W 2012 wstąpił do partii Demokracja Bezpośrednia. W 2015 jako kandydat Demokracji Bezpośredniej w wyborach prezydenckich uzyskał niecałą 1/3 głosów tych, którzy udzielili mu wcześniej poparcia swymi podpisami – tj. ok. 0,2% w skali kraju. W wyborach na prezydenta Warszawy głosowało na niego tylko 0,4% wyborców. Nie został także wybrany radnym miejskim w Warszawie.

Paweł Tanajno – organizator strajku przedsiębiorców, fot. Wikipedia

W 2020 ponownie został kandydatem na prezydenta Polski i otrzymał niecałe 30 tysięcy głosów, tj. ok. 0,1% w skali kraju. W czasie kampanii wyborczej organizował protesty przedsiębiorców. Mimo zapowiedzi nie stworzył wspólnej partii z Michałem Kołodziejczakiem. Latem 2020 Tanajno ogłosił, że partia Strajk Przedsiębiorców rejestruje się, ale on sam nie będzie jej członkiem.

1POLSKA

Twórca PodziemnejTV, Konrad Daniel z Gdańska, jako logo na stronie stworzonego przez siebie ugrupowania napisał: „Czas zjednoczyć dobrych ludzi wobec patologii obecnego systemu!” W praktyce jednak ugrupowanie to akceptowało dziwnych osobników, których Daniel oskarżał później (w pod koniec sierpnia 2019 roku) o agenturalność i celowe zniszczenie ugrupowania 1Polska,

patrz: https://www.youtube.com/watch?v=TypSgGdYhCI

Konrad Daniel – b. lider Jednej Polski, fot. FB

Choć wówczas mówił, iż mimo rozwiązania jego komitetu wyborczego, nie wolno się poddawać, odwrócił się od ludzi, którzy mu zaufali i do dziś jest niedostępny nawet telefonicznie, sprawiając wrażenie obrażonego na cały świat. Sam projekt Daniela, choć uczciwy, był w swej istocie naiwny i słabo przygotowany organizacyjnie. Ci, którzy byli decydentami w 1Polsce, nie wykazywali chęci współpracy z innymi ugrupowaniami, choć Konrad Daniel wielokrotnie był zapraszany na rozmowy.

Działalność Konrada Daniela można by spuentować słowami Władimira Bukowskiego, który pisał, iż prawda jest zawsze naiwna i przekonana, że zwycięży tylko dlatego, iż jest prawdą, zaś kłamstwo jest wyrachowane i dobrze zorganizowane i dlatego najczęściej triumfuje.

FEDERACJA DLA RZECZYPOSPOLITEJ

Po rozstaniu z Kukizem i Konfederacją, Marek Jakubiak postanowił działać na własną rękę, budując nową partię FdR. W 2018 jako kandydat Kukiz’15 w wyborach na prezydenta Warszawy uzyskał zaledwie 2,99% głosów. W wyborach parlamentarnych w 2019 roku, startując z pierwszego miejsca na liście Bezpartyjni i Samorządowcy, uzyskał zaś ok. 3,5 tys. głosów, zaś w wyborach prezydenckich w 2020 roku – głosowało na niego ok. 34 tysiące wyborców, tj. 0,17% w skali kraju. Te wyniki na pewno zmuszają do poszukiwania koalicjanta lub całkowitej zmiany formuły działania politycznego.

Marek Jakubiak – lider Federacji dla Rzeczypospolitej, fot. Wikipedia

 

OBURZENI

Stowarzyszenie Oburzeni, choć działało już wcześniej, zostało zarejestrowane w 2014 roku. Uaktywniło się zwłaszcza wówczas, gdy okazało się, iż Paweł Kukiz zdradził ideały, o których wcześniej mówił, a przemożny wpływ na ruch Kukiza uzyskał niejaki Dariusz Pitaś,

patrz: https://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/301269859-Dariusz-Pitas--wielka-kariera-u-boku-Pawla-Kukiza.html.

Najpierw szefem stowarzyszenia był śp. Antoni Gut, a następnie Jan Szymański z Warszawy. Oburzeni chcą m.in. „zamienić ordynację proporcjonalną na większościową, wymiar niesprawiedliwości na rządy prawa, wprowadzić odpowiedzialność karno-finansową urzędników za ich błędy”. W ciągu ostatnich 5 lat swego funkcjonowania stowarzyszenie wielokrotnie zabiegało o zjednoczenie pozaparlamentarnych ugrupowań antysystemowych,

patrz: https://www.youtube.com/watch?v=m1AmAXnP_5A .

Oburzeni - jako jedna z nielicznych grup antysystemowych - zdając sobie sprawę ze słabości tego typu struktur pozaparlamentarnych, nie brało samodzielnie udziału w wyborach ogólnopolskich. Angażowało się czynnie tylko wtedy, gdy była szansa na sukces. Np. w 2014 roku stworzyło lokalną koalicję z Kongresem Nowej Prawicy w samorządowych wyborach w małopolskim Tarnowie, zaś wiceprzewodniczący stowarzyszenia Marek Ciesielczyk doprowadził w 2015 roku najpierw do sądowego unieważnienia wyborów do Rady Miejskiej w swym okręgu, a następnie w wyniku powtórnych wyborów wszedł do Rady z drugim najlepszym rezultatem wyborczym w swym okręgu. Lista koalicyjna KNP-Oburzeni uzyskała 16% głosów, co było trzecim wynikiem po PiS i PO,

patrz: https://www.youtube.com/watch?v=jg-mFN4DUBU .

Jan Szymański – przewodniczący stowarzyszenia Oburzeni, fot. arch.

W lecie 2020 roku praktycznie wszyscy członkowie i sympatycy stowarzyszenia Oburzeni weszli w skład nowo powstałego ugrupowania Antypartia. Więcej informacji na: www.oburzeni.pl

 

NIEPOKONANI 2012

Stowarzyszenie Niepokonani działa od roku 2012. Skupia głównie poszkodowanych przez polski wymiar niesprawiedliwości przedsiębiorców. Początkowo bardzo aktywne, teraz jakby niewidoczne, wydaje się, iż straciło dawną energię. Jego prezesem jest przedsiębiorca z Wadowic – Jerzy Książek. Od lat członkowie stowarzyszeni wahają się, czy wziąć czynny udział w projekcie politycznym, który zakładałby udział w wyborach parlamentarnych.

Jerzy Książek – prezes Niepokonanych 2012, fot. YT

 

AKCJA ZAWIEDZIONYCH EMERYTÓW RENCISTÓW

W 2018 roku 71-letni wówczas Wojciech Kornowski (działający w latach 80-tych w organizacji Grunwald) założył partię Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów i został jej liderem, twierdząc rok później, że AZER wygra wybory parlamentarne, choć wcześniej zakładane przez Kornowskiego partie uzyskiwały wyniki znacznie poniżej 1% głosów. W 2019 AZER zarejestrował listy do Sejmu tylko w 3 spośród 41 okręgów wyborczych i uzyskał ok. 5 tysięcy głosów, tj. 0,03% w skali kraju.

Wojciech Kornowski – szef partii AZER, fot.kuprawdzie

 

JEDNOŚĆ NARODU

W roku 2015 b. działacze Ligi Polskich Rodzin założyli partię o nazwie Jedność Narodu, która sama określa się jako „ugrupowanie polityczne o charakterze narodowym”. Wydaje pismo „Polityka Polska”. W wyborach samorządowych (do sejmików) w 2018 roku ugrupowanie uzyskało w skali kraju 0,18% głosów. Rok później startowało w wyborach do Parlamentu Europejskiego, rejestrując listę jedynie w części województwa mazowieckiego i uzyskując zaledwie ok. 2 tysiące głosów, tj. 0,02% w skali kraju. W 2020 Romuald Starosielec, lider Jedności Narodu, chciał kandydować w wyborach prezydenckich, jednak nie był w stanie zebrać wymaganej liczby podpisów.

Romuald Starosielec – stoi na czele partii Jedność Narodu, fot. FB

W 2018 Starosielec, jako kandydat na radnego sejmiku województwa mazowieckiego, uzyskał zaledwie 267 głosów. Mimo to w dalszym ciągu chce realizować projekt pod nazwą Jedność Narodu samodzielnie, nie bacząc na nazwę swej partii i słowa Prymasa Wyszyńskiego: „Największą mądrością jest umieć jednoczyć, a nie dzielić”, których używa często jako motto swych działań politycznych.

 

OPÓR

Tej grupie liderują Piotr Zygarski, hotelarz z Zakopanego, organizator wielkiego protestu (m.in. hotelarzy) w Warszawie 13 grudnia 2020 roku oraz Włodzimierz Zydorczak, przedsiębiorca z Wielkopolski, który bezskutecznie ubiegał się już o mandat poselski w 2019 roku z listy PSL, uzyskując niecały tysiąc głosów.

Piotr Zygarski – OPÓR, organizator protestu hotelarzy, fot. FB

 

WIR – CZYLI WETO, INICJATYWA, REFERENDUM

Trudno precyzyjnie zdefiniować ten projekt. Jest to bardziej przedsięwzięcie o charakterze edukacyjnym niż politycznym, choć wśród osób w niego zaangażowanych mogą być także i tacy, którzy będą chcieli tworzyć struktury mające na celu udział w wyborach parlamentarnych.

Marian Waszkielewicz – jeden z propagatorów WIR-u, fot FB

Generalnie środowisku temu chodzi o propagowanie zalet systemu, który funkcjonuje w Szwajcarii, gdzie istotnym elementem demokracji bezpośredniej jest możliwość negowania już istniejących ustaw przez obywateli (weto), podejmowanie akcji zmierzających do efektywnego proponowania przyjęcia nowych ustaw (inicjatywa) czy też podejmowania decyzji w drodze wiążącego dla systemu referendum. Oczywiście z edukacyjnego punktu widzenia jest to niezwykle cenna inicjatywa, zaś budowa sprawnych struktur organizacji politycznej jest w tym przypadku raczej tylko teorią.

Jednym z motorów tego projektu jest mieszkający na stałe w USA (w Bostonie) Szymon Tolak (z wykształcenia filozof), „struktury” na Facebooku próbuje budować czynny kiedyś w Demokracji Bezpośredniej Marian Waszkielewicz z Zabrza. Kibicują im Janusz Zagórski z Dolnego Śląska, który prowadzi Niezależnątelewizję.pl oraz Jan Kubań - prezes PAFERE - Polsko-Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju oraz Jerzy Zięba – propagator medycyny niekonwencjonalnej.

 

LIGA OBRONY SUWERENNOŚCI

Partia ta powstała w 2002 roku w Gdańsku z inicjatywy Wojciecha Podjackiego. LOS utworzyli działacze wcześniejszego Polskiego Frontu Narodowego. Partia wydaje pismo społeczno-polityczne „Polski Szaniec” oraz Biuletyn Informacyjny „Patriota”. Posiada także własny, internetowy kanał telewizyjny TV LOS.

Start w wyborach samorządowych w Gdańsku w 2002 roku zakończył się całkowitą porażką. LOS wzięła udział w wyborach parlamentarnych w 2005 w ramach Komitetu Wyborczego Ruch Patriotyczny, który uzyskał 1,05% głosów. Wojciech Podjacki chciał w 2020 roku kandydować na prezydenta Polski, jednak LOS nie zebrała wymaganej ilości podpisów.


Wojciech Podjacki – szef Ligi Obrony Suwerenności, fot.LOS

 

ZJEDNOCZENIE POLSKIE I ZJEDNOCZENIE DLA POLSKI

Dysydent z PSL, Eugeniusz Kopciński z Radomia postanowił zbudować jeszcze jedno ugrupowanie pozaparlamentarne – Zjednoczenie Polskie. Pomaga mu w tym m.in. Maciej Dzik, który obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. Głównym celem tej organizacji w budowie jest „obrona tożsamości narodowej”.

Eugeniusz Kopciński - chce zbudować Zjednoczenie Polskie, fot. FB

Innym tego typu powstającym ugrupowaniem jest Zjednoczenie dla Polski, które stara się tworzyć (głównie na Facebooku) szachista - Bogdan Morkisz, b. pełnomocnik „Skutecznych” w okręgach Katowice – Gliwice.

Bogdan Morkisz – twórca Zjednoczenia dla Polski, fot. FB

W roku 2002 Morkisz kandydował (z listy SLD) do Rady Miejskiej w Mysłowicach i otrzymał 12 głosów, co oczywiście nie pozwala kwestionować jego dobrych intencji, lecz jedynie zdolności organizacyjne. Twórca Zjednoczenia dla Polski jest niezwykle aktywny w Internecie, prezentując filmowe nagrania swych wystąpień. Tu także nie można odmówić mu nie tylko dobrych intencji, ale i racji, lecz na pewno można kwestionować jego medialność, by użyć eufemizmu.

 

Czy możliwe jest zjednoczenie tych ugrupowań lub przynajmniej jakieś porozumienie?

Przedstawione tu pozaparlamentarne ugrupowania antysystemowe albo nie były w stanie zebrać wymaganej ilości podpisów, by brać udział w wyborach ogólnopolskich, albo – jeśli już im się to udawało, osiągały wyniki między 0,01% i 0,81%. Podejmowanie od wielu już lat przez ich liderów - skazanych z góry na klęskę – prób wejścia do parlamentu jest na pewno mniej rozsądne niż ustawiczne przegrywanie oszczędności przez hazardzistę w kasynie. Hazardzista może ewentualnie liczyć na szczęście. Nie może być do końca pewny, czy wygra, czy też przegra. Liderzy ugrupowań, zwanych często złośliwie kanapowymi, po wielu latach doświadczeń powinni mieć pewność, iż poniosą po raz kolejny porażkę, jeśli nie zmienią metod działania. W tym miejscu dochodzimy do słów Einsteina, spełniających rolę motta niniejszego tekstu: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów”.

Powstałe latem tego roku nowe ugrupowanie - ANTYPARTIA (patrz: www.antypartia.org) zaproponowało liderom wymienionych tu grup pozaparlamentarnych spotkanie na początku roku 2021 w Zakopanem, na którym dokonano by wspólnie analizy możliwości i form współpracy oraz wystawienia wspólnej listy wyborczej za trzy lata.

Oczywiście zjednoczenie tych ugrupowań nie daje pewności, iż taka wspólna lista osiągnie wynik lepszy niż 5 czy też 3 procent, lecz daje gwarancję, że na pewno zostaną zebrane wymagane do startu podpisy nie w 21, lecz 41 okręgach wyborczych, a wynik może pozytywnie zaskoczyć twórców takiej koalicji. Trzeba bowiem mieć na uwadze, iż ostatnie sondaże z jednej strony wykazują znaczny spadek poparcia dla PiS, z drugiej wcale nie wskazują na to, by PO miała powrócić do władzy. Ugrupowanie Hołowni zatrzymało się zaś, gdy znaczna część wyborców zorientowała się, iż jest on rodzajem Petru bis.

Notowania Konfederacji w ostatnim czasie gwałtownie spadają - poniżej 5, a nawet 3%, patrz: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1090124,dlaczego-spada-poparcie-dla-konfederacji

oraz   www.rp.pl/Polityka/311159983-Sondaz-PiS-umacnia-sie-na-prowadzeniu.html

zaś 20% wyborców nie wie, na kogo będzie głosować. Oznacza to, iż nowe, atrakcyjne programowo i właściwie „opakowane” ugrupowanie może w dość istotny sposób zmienić polską scenę polityczną w ciągu najbliższych 3 lat.

Jeśli tego nie wykorzystają w rozsądny sposób antysystemowe grupy pozaparlamentarne, Jan Kochanowski może mieć satysfakcję z powodu swych profetycznych zdolności.

Marek Ciesielczyk

Autor tekstu jest doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, profesorem University of Illinois w Chicago, pracownikiem naukowym Forschungsinstitut fur sowjetische Gegewart w Bonn, Fellow w European University Institut we Florencji.

tel. 601 255 849, dr.ciesielczyk@gmail.com

14 grudnia 2020

 

KOMENTARZE

  • Mając informacje o tych działaniach i wysiłkach w tworzeniu
    nowych sił politycznych, Autor zapewne jest w stanie odpowiedzieć na dwa pytania"
    1. Co Polacy uważają za najważniejsze w ich życiu? Chodzi o wyszczególnienie 5ciu najważniejszych wspólnych wszystkim problemów.
    2. Co Polacy uważają, że im najbardziej w życiu przeszkadza. I tu również wyszczególnienie 5ciu najważniejszych, wspólnych dla wszystkich utrudnień.

    Partia nie może być tworzona tak: "zróbmy demokrację bezpośrednią" i zaczyna się poszukiwanie chętnych. Partia powinna wyjść na przeciw oczekiwaniom społecznym. Czy na prawdę wszystkim ludziom zależy na tym aby rządzić krajem, kiedy mają trudności urządzeniem rodziny?
  • @Anna-PK 19:51:58
    A to prawda. Wielu nowych, ambitnych chciałoby do sejmu. A wiedzą czego oczekują Polacy? Poza pełną michą? A jakie posiadaja doświadczenie? CHoćby w samorządach. Albo też jakie posiadają doświadczenie zawodowe. A nie, ze Sasin ma 50 lat, a chyba w ogóle nie pracował poza polityką. Wielu takich
  • Anty - system ratuje jazda na wielbłądzie.
    Pozaparlamentarne ugrupowania antysystemowe to samobójcy.

    Jak w autobusie na pustyni się zatrzyma system silnika, to anytsystemowe ugrupowanie umrze z braku wody i pragnienia działania systemu.
  • @Wican 20:07:35 Pewne uwagi co do pewnika:
    "Poza pełną michą?"

    Twierdzenie to ma pewien ukryty aspekt, a mianowicie im "micha jest mniej pełna" tym są wyższe podatki.

    Kiedy państwo ma wysokie potrzeby budżetowe, to musi je zdobyć poprzez opodatkowanie zarobków. Przy niskich zarobkach, to zbierane sumy podatków od tych zarobków, też są niskie. A to powoduje, że podatki procentowo muszą rosnąć, a rosnące podatki obniżają niskie zarobki nawet bardziej.
    Stąd jest wniosek, że oczekiwanie na "pełną michę" jest niestety podstawowym i najważniejszym oczekiwaniem.
  • Prawica i lewica
    W dzisiejszym stanie polityki każde małe ugrupowanie powinno określić się czy jest lewicowe, czy prawicowe i jak to pozna, to powinno wstąpić do już istniejących koalicji: Lewicy albo do Konfederacji. Tworzenie jakichkolwiek nowych koalicji startujących w wyborach nie ma sensu, jest skazane na poparcie poniżej 1%. Większość wymienionych tu ugrupowań mogłaby śmiało wstąpić do Konfederacji i w jej ramach, bez tracenia własnego wizerunku czy programu, spokojnie dostaliby kilku posłów w wyborach parlamentarnych. Każdy inny ruch to ewidentna strata pieniędzy i energii działaczy.
  • Autor
    Zjednoczenie, a po co?! Rozpędzić tych pasożytów na cztery wiatry, zamiast ich utrzymywać z naszych podatków. W każdym państwie europejskim są 2 góra 3 duże partie polityczne z czytelnymi programami politycznymi, a u nas 50 kanapowych partyjek z gębami pełnymi sloganów, frazesów i bogoojczyźnianych bredni, z których każdy partyjniak rwie do koryta jak zając w kapustę i po próżnicy mieli ozorem. No a jak już się do parlamentu dostaje, to nie wykazuje cienia inicjatywy w kierunku zmiany prawa, ordynacji wyborczej i działań na korzyść swoich wyborców. Wręcz przeciwnie, on dba o interesy partyjne zamiast nasze, gorliwie kumoterstwo i poplecznictwo realizując. Kiedyś to się tworzeniem sitwy nazywało a teraz zapleczem za nic nieodpowiedzialnych biurw partyjnych.
  • @Anna-PK 19:51:58
    "Czy na prawdę wszystkim ludziom zależy na tym aby rządzić krajem, kiedy mają trudności urządzeniem rodziny?"

    Ależ oczywiście, dorwanie się do koryta rozwiązuje szereg problemów rodzinnych. Partyjniaka stać na luksusowe wille, samochody, wakacje na Seszelach, sute konto w szwajcarskim banku, mniejsze dla niepoznaki w Polsce, rozsadzenie rodzinki w spółkach skarbu państwa, itp. W ostateczności na sute alimenty dla zużytej chabety i jej latorośli.
  • "Na scenie politycznej jest miejsce na nowe ugrupowanie"
    --------------------
    No dobrze - ale przecież nie chodzi o zmianę produkujących się na tej scenie - tylko o odesłanie całej tej sceny tam skąd przyszła - czyli do Piekła.
    Wniosek?
    Tzw. scena czyli - ta tzw. demonkratura - jest tutaj problemem i zawiadujące nią dzieci diabła.
  • ...
    Jaki piękny poczet naprawiaczy demokracji. Czyli czegoś co działa jak należy i żadnej naprawy nie potrzebuje. Demokracja nigdy nie będzie działać lepiej/inaczej.
    Dzisiejsza demokracja jest - jak mawiają judeoanglosasy - AT ITS BEST!

    A ten klaser z "liderami" to po prostu zbiorowisko płaczków, którzy z demokratycznego koryta żreć nie mogą.

    Nie widzę wśród nikogo, kto chciałby naprawić Polskę, kto wspomniałby o przywróceniu suwerenności polskiego pieniądza (aj! waj!).
    Nikogo kto zamierzałby reprezentować WIĘKSZOŚĆ Polaków. To tylko małe łojce krzesnte lokalnych "społeczności" - takich różnych zaradnych złodziejskich ale ambitnych grup przestępczych, które nie mogą rozwinąć skrzydeł PODsiębiorczści...

    Ot, taka demokratyczna banda demokratów.
    Czyli jak pozmieniać, żeby nic się nie zmieniło, poza świniami przy głównym korycie.

    W skrócie: w artykule zaprezentowano poczet nowych strażników łojów hanukowych w Polin, bo stare złodziejskie parchate pyski już się trochę motłochowi opatrzyły...
  • @viridiana 08:29:11
    Podobno marzenia się spełniają.
    Rozpędzić tych pasożytów na cztery wiatry, zamiast ich utrzymywać z naszych podatków.
    Należy wprowadzić system łączenia logicznego zamiast lepu na muchy.
    Nikt nie wie jak się oblicza sumę 100 senatorów.
  • Dobry artykuł
    5-tka za zebranie w jednym miejscu informacji o alternatywnych ruchach w Polsce.

    Może się coś wykluje z tych inicjatyw, może nie ale warto nad tym pracować bo inaczej dalej będziemy żyć jak żyjemy czyli ... nędznie.
  • @ Autor - 1*
    Z wieloma przedstawionymi osobami zetknąłem się osobiście i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że w wielu przypadkach ich działania (być może sterowane przez służby żydowskiego reżimu) sprowadzały się wyłącznie do politycznej destrukcji. Byli też tacy, którym polityczna świadomość, a raczej jej brak, nie pozwalała dostrzegać istoty rzeczywistych polskich problemów.

    Jak długo poniższa filmowa wypowiedź będzie aktualna, tak długo złudne będą wszelkie nadzieje na polityczne zmiany w Polsce. - http://tenetetraditiones.blogspot.com/2015/10/sowo-na-niedziele-wyborcza-dariusz.html
  • Nowa inicjatywa!
    P. Marku daj Pan spokój gwarantowane 2% i to jeszcze gdy znajdziesz Pan chętnych do pozbierania głosów! Poroniony pomysł osób,które nie mogą liczyć na JEDYNKI w okręgach KONFEDERACJI!
  • @Autor Na scenie politycznej jest miejsce na nowe ugrupowanie, ale dlaczego nie dodano,że rzymskich katolików?
    -
    W parlamencie jest już kilka ugrupowań katolików.
    Czym odróżniałoby się Pańskie?

    Ps.
    Dziękuję za obszerny materiał porównawczy
  • @Zbigniew Jacniacki 20:50:37
    Żyjemy w tzw. świecie mieszanym, w systemie tak zwanej "dychotomicznej demo-mediokracji", który w społeczeństwach zachodu (USA, Europa Zachodnia) został gruntownie wypróbowany i genialnie się sprawdza (neo-lewica wielkomiejska kosmopolityczna kontra wiejska konserwa patriotyczna).

    10 przykazań każdego aktywnego polityka z duopolu, żyjącego z demo-mediokracji, nieważne czy szukającego wsparcia telewizji z końcówką -P (media "patriotyczne"), czy -N (media "nowoczesne")

    Preambuła: TV to Bóg Twój, który Cię wywiódł z niewoli nudy.
    1. Nie będziesz miał mediów cudzych nade mną.
    2. Nie będziesz w mediach występował nadaremno (tzn. gadaj to, co akurat głosi "prawda etapu").
    3. Pamiętaj, by codziennie godzinę przed monitorem spędzać.
    4. Czcij Wodza swego i partię swoją.
    5. Nie hejtuj.
    6. Nie występuj we wrażych mediach.
    7. Nie plagiatuj.
    8. Nie mów dobrze o polityku wrażej partii.
    9. Nie pożądaj elektoratu wroga swego.
    10. Ani żadnej sfery, która jego jest.

    Wiedząc to, trzeba opracować skuteczną strukturę zniszczenia duopolu (tylko internet + real).

    - Nie sposób się przebić, gdy nie ma się struktury organizacyjnej (patrz Palikot).
    - Nie sposób się przebić, gdy nie ma pomysłu na wizerunek medialny (patrz UPR przez całe lata w cieniu, poniżej 5%).
    - Nawet gdy ktoś się przebije, bez struktur realnych się nie utrzyma (patrz Hołownia).

    Media zarządzają wyobraźnią. A wyobraźnia to sfery: super ego / ego / id. (a - b - c).

    Superego i ego są zagospodarowane, tu się teraz nic nie ugra.

    Wyobraźnie prawej strony kreują dziś trzy postacie męskie:
    a) młodzi ambitni konserwatywni ideowi (Ziobro) - neo-Beck
    b) starzy doświadczeni konserwatywni (Kaczyński) - neo-Stalin
    c) młodzi cwani odrzuceni pragmatycy (Adam Hofman)
    Ich wszystkich niby łączy Polska, ale każdy chce do niej podejść z innej strony.

    Analogicznie: wyobraźnię lewej strony kształtują dziś postacie żeńskie:
    a) Lamparcica Lempart - neoWałęsa, trybun, ratio i egzekwowanie praw
    b) Jolanta Senyszyn (doświadczona lewaczka) - neoMatrona lewicy & Consortes (Środa, Szczuka itd.), czyli 3xS, a w tle młodzież: Nowacka itp.
    c) Robert Biedroń - neoKsiądz (facet w sukience)

    O ile na płaszczyźnie a-a) panuje "antagonizm totalny, czyli brak jakiegokolwiek wspólnego mianownika", o tyle na płaszczyźnie b-b panuje "wypalony sojusz pokoleniowy, czyli "zmęczenie walką" i świadomość skazania na rozejm.

    Natomiast najciekawsza psychologicznie jest płaszczyzna c-c: jest to (oczywiście pod warunkiem podmiany Biedronia na jakąś kobietę-hybrydę, tzn. np. siostrę Małgorzatę Chmielewską (żeńska kato-lewica) czy Joannę Ochojską) jedyna płaszczyzna umożliwiająca realną nieagresywną i twórczą wymianę myśli.

    Ponieważ Biedroń się nie zmieni, a elektorat ma potrzebę "uwiedzenia zbłąkanej na lewo atrakcyjnej kobiety", trzeba - by się wpasować w oczekiwania elektoratu - dążyć do jak-najintensywniejszego dialogu w sferze medialnej właśnie z racjonalną lewicą, nieskażoną ideolo-bełkotem w stylu a) i b).

    Tylko w ten sposób można wjechać na stałe do sfery wyobraźni elektoratu.
  • @maharaja 11:08:53
    To, o czym pisałem powyżej, swego czasu zrobił już PiS, przekabacając Magdalenę Ogórek i kradnąc w ten sposób elektorat SLD.

    Tylko że SLD nie jest dziś adwersarzem, a jest nim szeroko rozumiana Lewica, PO i środowiska feministyczne.
  • @Rzeczpospolita 14:24:01
    No przecież mówię - mierzwa partyjna, której na nic nie potrzebujemy. Takiemu jednemu z drugim nie chce się cepami wywijać i cegieł kłaść na budowie, to wykombinował, że będzie pierdzieć w stołek a my pracować na niego
  • @Anna-PK 19:51:58
    Niewiarygodne, albo nie spotkalem albo nie pamietam, tak sensownego komentarza na tym portalu. Brawo Anna. Dolaczam sie do twoich pytan.
    Przy okazji rozszerze; Ja Mistrz opublikowalem rozwiazania ale nie organizacje. I nie znalazl sie nikt moim zdaniem rozumiejacy, pragnacy dobro Polakow i Polski (oba na raz). Nie znalazl sie nikt aprobujacy ani nikt racjonalnie wskazujacy bledy.
    Ludzie wola odkrywac kolo na nowo niz spojrzec, ze jest kolo i mozna je uzywac.

    A tez probuje odpowiedziec tu na pytanie Anny. "Partia powinna wyjsc na przeciw oczekiwaniom spolecznym."

    Niby tak ale nie.
    Czy spoleczenstwo zna szczegoly co jest problemem? Nie zna bo wrog sprytnie ukryl sie i problem jaki stworzyl.

    Zadam pytanie Annie; Czy spoleczenstwo oczekuje zeby nie usunac bezprawia ustawowego, usunac bezprawnego systemu znanego jako matriks?

    Moze na to pytanie spoleczenstwo jako tako odpowie. ALe czy spoleczenstwo rozumie ze to wlasnie jest podstawowy powod lawiny problemow? Nie gdyz spoleczenstwo w ponad 90% nie zastanawia sie nad waznymi w ich zyciu problemami.

    Zarowno spoleczenstwo jak i tak zwana elita, rozmawiaja o tym co wrog syjonski chce aby rozmawialo a nie rozmawia o przyczynach. I tak o drobiazgach wyborczych, o ustawach, o apelacjach, o kandydatach itd. gadaja bez sensu (w mojej opinii).
    A ja sprawe postawie tak.
    Ludzie, ludziska i ci co sie przemadrzacie; czy nie widzicie ze wybieracie super czlowieka a zawsze s. syn jest wybrany? Czy wy tego nie widzicie?
    Bo nie wybory, nie kandydaci sa przyczyna ale system. Nazwe, ustroj tj, prawo, sadownictwo i ogolny system zarzadzania.
    Gdy wprowadzimy naturalne prawo (jedyne prawo ktore jest prawe), i system sadowniczy i ustroj oparte na tym prawie, to kogo nie wybierzesz bedzie lepszy niz obecnie. A gdy lepszego wybierzesz i na lepszych zasadach wyborczych to bedzie jeszcze lepiej. Ale same zasady wyborcze nic, ale to nic nie zmienia. Zadna demokracja ale to zadna bez solidnych podstaw prawnych nie ma najmniejszego sensu.

    Zapraszam na blog Mistrza na wydziale Prawo, do analizy tego co opublikowalem.
  • @Kmieć 09:07:35
    Kmieciu, raczej bym sie z toba zgodzil. I sie zastanawiam czy nie opublikowac na tym dziale rekawiczki w twarz wlasnie im. Bo nie maja nic do zaoferowania spoleczenstwu poza tym co mowisz.

    MOze jakies tam checi ale nie widac aby mieli rozum i wlasciwa wiedze.

    Ja nie jestem liderem a jedynie doradca. Wiec ja nie zakladam ugrupowania a jedynie pomagam, doradzam. Wiec robie co moge.

    Owszem tu gdzie mieszkam na zachodzie udzielam sie w zakladaniu sadow opartych na common law. I jesli mi sie uda wrocic do kraju to czemu nie tez fizycznie to zrobie.

    Na razie oferuje moja ekspertyze. Niestety umarl ulubiony moj Michal Marusik (z jakich przyczyn?) ktory rozumial jak nalezy dlaczego demokracja to utopia albo gorzej. Niestety ludzie ktorzy przy nim byli do kostek mu nie dorastaja. Widze w tym poczcie dziecinade takze. Nikt nie ma nic do powiedzenia.

    Nie lubie pustego gadania krasomowcy Michalkiewicza, ale raz wspaniale powiedzial: jesli aktywista nie potrafi zabijac albo swego zycia poswiecic, nie ma nic do powiedzenia w polityce.

    A ja powiem cos podobnego. Opublikowalem na dziale Prawo; Ujawniamy wroga i prawdziwy wybor Polakow. I jesli aktywista nie jest w stanie publicznie zlozyc deklaracji jaka tam podalem czyli lojalnosci wobec Polakow i Polski, to aktualnie jest w obozie wroga.

    Od demokracji Szwajcarskiej lepsza byla demokracja Kadafiego. Jakos nie slysze aby aktywista glosil zeby ta demokracje wprowadzic.

    Na koniec zadam pytanie: Ktory z aktywistow przysiega, zniesc bezprawie ustawodawcze? I wprowadzic prawo naturalne ktore wszyscy znamy a nikt nie ma odwagi uznac faktow?
  • @Rzeczpospolita 14:24:01
    Cos w tym jest ale to wszystko je st gnoj. Owszem syjonistyczny wrog ludzkosci, uzywa pieniedzy jako jeden z wazniejszych narzedzi do zniewalania. To prawda. ALe ponadto jest wazniejsze abysmy my Polacy odrzucili bezprawie ustawowe i wprowadzili nasze naturalne prawo.

    Apeluje do tych nie uczonych ale majacych rozum; czy widzicie co mowie; ze wprowadzili bezprawie i wmowili nam ze to prawo. I na tej podstawie nas zniewalaja.

    Nie bojcie sie slowa prawo. To jest prawo naturalne ktore tu na dziale Prawo opublikowalem. 5 zasad ktore nasze dzieci sie zgodza ze je znaja i ze sa oczywiste. I my tego nie chcemy? Albo sie boimy ze takie proste to nie moze byc prawo. A jest.

    A nad tym wszytkim jest jeszcze cos. We the people, zaczyna sie US konstytucja i Au, a my mamy cos lepszego. Masoni wprawdzie to napisali ale; wszelka wladza poczatek swoj bierze z narodu. Art V konstytucja 3 Maja. I my to musimy zaakceptowac jako prawo odwieczne. To nie jest prawo wbrew bajkom ze konstytucja to prawo. To tylko oferta, a my ludzie gdy zrozumiemy to zaakceptujemy i oglosimy jako prawo. I na tej podstawie wprowadzimy nasze naturalne prawo 5+3 i ustroj i wtedy liderzy niech przysiegaja co zrobia a jak nie to jakie konsekwencje....
  • Niezle komentarze i objekcje
    Podobnie jak niektorzy, probowalem sie skontaktowac z wieloma kandydatami, i nie mieli nic do powiedzenia.

    I widze bo analizowalem ich program nie widze aby mieli czy rozumieli sytuacje.

    Nie jestem liderem ale doradca. Opublikowalem rzeczowe i wazne materialy a nie widze aby ktokolwiek je zrozumial. Materialy w sensie prawo i system to jedna sprawa ale postawa ludzi, aktywistow czy wogole regularnych ludzi to druga sprawa. Nie da sie oswobodzic Polski jesli Polacy nie zadeklaruja publicznie lojalnosci czyli nie zloza przysiegi.

    A sugeruje abyscie wy zwykli ludzie nie uczeni z tytulami lub znani z tv. AByscie sie zapoznali z moimi materialami i moze sie w was zrodzi chec dzialania oddolnego na podobienstwo tego co ludzie na zachodzie robia.

    Otorz biore udzial w tworzeniu CLC common law courts. I wyjasniam.
    Sady Ludowe.
    Wy ludzie ktorzy pragniecie sprawiedliwosci i wolnosci tworzycie sady.
    Zacznijcie myslec jak ludzie wolni a nie jak niewolnicy.
    Nieprawda jest ze musisz byc mianowany przez ministra aby wiedziec co jest sprawiedliwe a co nie. Nie prawda jest ze szkola oparta na systemie Rockefeller da ci zrozumienie prawnicze prawdy i sprawiedliwosci. Jest odwrotnie.
    Wiec mu tu w Au, ustanawiamy sady okregowe tam gdzie chcemy. W garazu, w parku (nie o miejsce chodzi), a istotna sprawa sa ludzie, pragnacy stosowac Common Law, czyli prawa naturalne, w sprawie w sadzie. I to koniec. Reszta to otoczka tez troche wazna. Musi byc 12 jurorow, musi byc szeryf itd.
    Ale na ten temat niedlugo opublikuje film i wyjasnienie jak obecnie rzad Au robi i jak to byc powinno.

    No wiec, do czasu gdy partia czy zwiazek nie uzna naturalnych praw, jest po stronie wroga. A my mozemy i powinnismy dzialac.
    Na razie ktos z was bystry mieszkajacy w kraju niech pozna zasady ktore przedstawiam, i zacznie organizowac takie sady.

    Tu w komentarzu bardzo pokrotce to przedstawiam. Zgloscie sie na rzetelne i racjonalne rozmowy nawet jesli macie watpliwosci to je rozwiazemy.

    Nie czuj sie ze jestes nizszy niz ubrany w czarne szmaty sedzia po szkole prawniczej.
    Jesli sadzisz wg zasad prawa, to sadzisz sprawiedliwie. A ze wszyscy w prawie sa rowni to nikt nie moze sadzic czlowieka. A jesli trzeba to 12 jurorow reprezentuje spoleczenstwo i sadzi czlowieka.

    Przetlumaczylem ale musze wstawic napisy tam na filmie gdzie trzeba. Kto pomoze i opublikuje ten film. Podaj email to ci wysle link do filmu i go sciagniesz i opublikujesz a potem tu zrobimy wyjasnienie i modyfikacje do naszych potrzeb.

    Bo bez sadu i prawa nic nie ma sensu.
    Takie haslo rzucam tylko do rozwazan.
    Nie wazne czy ty i ja mamy wiezienie i straznikow, ale gdy ustanowimy kilka lub wiecej sadow po calym kraju i jednego lub wielu zdrajcow nawet z najwyzszym tytulem publicznie zaprosimy lub wezwiemy do naszego SL oskarzonego o zdrade kraju.

    To pomysl o konsekwencjach spolecznych.

    Pan ....... jest wzywany na sad SL w Koziej Wolce , ma sie stawic dnia .....
    oskarzony o przestestwa 1.2.3. ..... a tez o zdrade stanu.
    Sad sie odbedzie w obecnosci spoleczenstwa, publicznie i rejestrowany na zywo. W razie nie stawienia sie, oskarzony bedzie sadzony zaocznie, jako majacy spoleczenstwo w......

    Malo tego ze to ma byc publicznie ale i nadawany w obcych jezykach takze.

    Zaproszeni obserwatorzy z wielu krajow. A w razie gdy sluzby mundurowe lub tajne beda robily problemy, bedzie to uznane jako dodatkowy zarzut wobec pozwanego.

    Oskarzony moze przybyc w obecnosci rodziny lub kilku przyjaciol ale bez prawnikow lub jakiejkolwiek ochrony.

    Jesli ktos czyta ten komentarz serio, prosze nie szukac dlaczego tak nie zrobic ale jak zrobic.

    Oczywiscie nalezy zaczac sprawy od dolu, od burmistrzow, komendantow, prokuratorow i sedziow i urzednikow itd.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031